|
Odwiedza nas 2 gości oraz 1 użytkownik |
|
|
|
|
 |
|
Wpisał: woytas
|
|
27.01.2013. |
|
Od jakiegoś czasu starałam się odnaleźć potomków jednego z naszych najznamienitszych obywateli naszego miasta przed wojną, czyli Józefa Manneberga. Wiedziałam jedynie, iż krótko przed wybuchem II wojny rodzina Mannebergów sprzedała wszystkie swoje posiadłości w Rybniku i stąd wyjechała, prawdopodobnie do Palestyny. Jesienią 2012 roku natrafiłam na jednym z drzew rodzinnych, jakie można spotkać w internecie, na ślad, który wydał mi się "tropem rybnickim". Jak zwykle w takich przypadkach napisałam do administratora strony z prośbą o kontakt i cierpliwie czekałam na odpowiedź. Po około dwóch tygodniach przyszła odpowiedź, a w niej zdanie: "Tak, moim dziadkiem był Joseph Manneberg z Rybnika". Owocem korespondencji między dwoma wnukami Józefa Manneberga, tj. Michaelem ze Szwajcarii oraz Eliezerem z Izraela a mną, jest poniższa historia tej rodziny, którą dla rybniczan (i nie tylko) spisał jeden z wnuków, Eliezer Manneberg i przesłał do mnie, wyrażając zgodę na jej publikację. Przetłumaczyłam ją dla Państwa z nadzieję, że zaciekawi, przybliży dawne czasy i pokaże losy rybniczan, którym udało się wyjechać z naszego miasta zanim weszli do niego naziści. Oddaję więc głos potomkowi Józefa Manneberga, właściciela m.in. "Rybnickiego Handlu Żelazem", który mieścił się przy ul.Sobieskiego 15. Życzę przyjemnej lektury i zapraszam do dyskusji na ten temat na naszym forum Małgorzata Płoszaj |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Małgorzata Płoszaj
|
|
19.10.2011. |
Gdy jakiś czas temu pisałam o biznesmenach i filantropach z żydowskiej rodziny Haase , moja wiedza o tej znamienitej rodzinie urywała się na 1921 roku. Wiele czasu spędziłam na poszukiwaniach jakichkolwiek śladów po ostatnim rybnickim Haase, czyli Feliksie. Przypomnę naszym czytelnikom, iż Feliks, syn Juliusza – fundatora parku zwanego do dziś Hasynhajdą, był ostatnim właścicielem garbarni Haasych, która w 1921 roku przeszła w ręce braci Żurek. Feliks miał trójkę dzieci, wszystkie one urodziły się w Rybniku. Najstarszym był Ernst Friedrich (ur. w 1904 r.), Rudolf Ferdinand był młodszy o niecałe dwa lata, ostatnia była Charlotte Käte. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Szymon Strzeja
|
|
16.04.2011. |
Dziś na stronie zamieszczamy wspomnienia na temat Rybnika lat 50 naszej koleżanki z forum. Zapraszamy do lektury i dyskusji na ten temat na naszym forum.
Małe miasteczko powiatowe. Zaledwie 15 tys. ludności. Jedną z głównych ulic jest prosta jak drut ulica biegnąca z południa na północ lub, jak kto woli, z północy na południe. Na końcu południowym - dworzec kolejowy. Brzydka budowla w stylu niemieckim (w dobie rozwoju kolei było to miasteczko niemieckie). Północny koniec ulicy zamyka kościół. Duża, neo-gotycka budowla z dwiema strzelistymi wieżami, usadowiona na wzgórzu, otoczonym trzema głównymi ulicami. Dwie z tych ulic biegną na wschód, trzecia wolno opada na zachód, w kierunku centrum miasta.
Kościół zbudowany ze składek mieszkańców i okolic poświęcony jest św. Antoniemu, który to, jak głosi legenda, uratował przed laty miasto od zatopienia. Rynek położony jest jakby w dolinie pozostawionej przez wyschnięty staw. Nazwa miasta nawiązuje do tej okoliczności - w stawie hodowano ryby. Na rynku Ratusz, drugi kościół i stare 2-3 piętrowe kamieniczki. Partery kamieniczek okupowane przez najróżniejsze sklepy. Na placu znajdującym się w centralnej części rynku spotykamy się co roku w noc sylwestrową. Po złożeniu życzeń najbliższej rodzinie biegniemy na rynek gdzie zawsze stoi ogromna choinka, składamy sobie życzenia, śpiewamy, tańczymy. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Tomasz Kaczyński
|
|
19.03.2011. |
Gdy w listopadzie 1918 roku zakończyła się pierwsza wojna światowa, od Niemiec państwa zwycięskie żądały odszkodowań wojennych i zwrotu zabranych wcześniej ziem. Francja odzyskała prawa do Lotaryngii i Alzacji, zaś Polakom marzył się prastary Śląsk. Na międzynarodowej konferencji w Wersalu zwycięskie mocarstwa i przedstawiciele pozostałych państw europejskich podpisały 28 czerwca 1919 roku traktat pokojowy. W artykule 88 tego traktatu poruszono interesujący Polaków problem Śląska. „Art. 88. W części Górnego Śląska położonej w granicach niżej opisanych mieszkańcy zostaną powołani do wypowiedzenia się przez głosowanie, czy życzą sobie przyłączenia do Niemiec, czy też do Polski... " Niemcy nie mieli zamiaru pozbywać się ani skrawka tej bardzo dochodowej Śląskiej prowincji, choć traktat Wersalski stanowił inaczej. Włochy i Anglia bojąc się nadmiernego wzrostu potęgi Francji popierały Niemców i chciały poprzez Śląsk ich wzmocnić. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Małgorzata Płoszaj
|
|
17.01.2011. |
|
Zapraszamy do przeczytania krótkiej refleksji na temat rybnickiej synagogi. Pierwsza rybnicka synagoga stała przy ulicy Raciborskiej (obecnie róg Raciborskiej i Curie Skłodowskiej). Ten drewniany budynek z 1811 roku spłonął i nie został odbudowany. Nowa, murowana synagoga nie powstała w miejscu starej. Wzniesiono ją w latach 1842 - 1848 na rogu ulicy Gimnazjalnej (obecnie Chrobrego) i Zamkowej. Budowla była orientowana, z fasadą od zachodu. Dzięki nielicznym zachowanym zdjęciom wiemy, iż wzniesiono ją w stylu klasycystycznym, czyli stylu dominującym dla tego typu budowli w pierwszej połowie XIX wieku. Była wybudowana na planie prostokąta, miała pomost z balustradami przed głównym wejściem oraz Gwiazdę Dawida na szczycie ściany frontowej, czyli od strony ulicy Zamkowej. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: woytas
|
|
02.12.2010. |
|
Wielu z Nas zastanawiało się pewnie od czego pochodzi nazwa terenu zlokalizowanego przy ulicy Raciborskiej - zwanego potocznie Beatą. Przedstawiamy dzisiaj tekst Pana Andrzeja Adamczyka, który wyjaśni ten temat. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Tomasz Kaczyński
|
|
28.09.2010. |
"Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki" jak kiedyś powiedział Benjamin Franklin. Niestety trzeba się z tym zgodzić, bo cóż może nam jeszcze zagwarantować ten świat. Nie jest to może temat ciekawy, a na samą myśl o Urzędzie Skarbowym i podatkach mamy gęsią skórę, ale niestety ten stan rzeczy istnieje i nie pozostaje nam nic innego jak przyjąć ten przykry obowiązek. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: hawk
|
|
24.09.2010. |
Piątek 24 września10:30 Zaczynamy od zbiórki pod byłym PGR Kaława |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: hawk
|
|
23.09.2010. |
|
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Tomasz Kaczyński
|
|
27.08.2010. |
Prowincjonalny Zakład dla Psychicznie Chorych, bo taką nazwę wówczas nosił Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych przy ulicy Gliwickiej w Rybniku, posiada bardzo bogatą historię i dlatego chciałbym poświęcić mu więcej uwagi. Jest to jedyny Rybnicki Szpital, który istnieje do dziś w nie zmienionej formie i w tym samym miejscu. Temat ten z mojej strony na pewno nie zostanie wyczerpany, ale postaram się zawrzeć najważniejsze fakty z jakże bogatej historii tej placówki. Więcej na ten temat można przeczytać w nowej książce Pana Józefa Kolarczyka „ Za Czerwonym Murem – Monografia Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych” |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Tomasz Kaczyński
|
|
08.07.2010. |
Odkąd ludzkość istnieje na świecie, istnieją także choroby, z którymi musimy się borykać. Dlatego jesteśmy stworzeni do tego by je zwalczać i umieć sobie z nimi radzić, poprzez naukę; doświadczenie niekiedy przykre; a także przez przekaz ustny, a później przez literaturę, aż po wyższe studia medyczne. Już od dawien dawna byli różni znachorzy, medycy, którzy leczyli z różnym skutkiem, ale zawsze dawali ludziom nadzieję. Leczenie wtedy odbywało się w domach, albo trzeba było iść do znachora po jakiś specyfik. W miarę postępu nauki, szczególnie medycyny zrodziła się potrzeba miejsca, gdzie można by leczyć, gdzie można by chorego odizolować od zdrowych, szczególnie w przypadkach zarazy, a takowe miały miejsce niejednokrotnie i gdzie medycyna mogła się rozwijać poprzez odpowiedznie warunki. Zaczęły powstawać pierwsze szpitale. W tej kwestii Rybnik nie był odosobniony bo, już w 1650 roku z inicjatywy Ferdynanda Oppensdorfa powstał pierwszy rybnicki szpital dla kobiet, ale o tym bardzo mało wiadomo, jedne źródła podają że mieścił się przy dzisiejszej ulicy Hallera, tam gdzie później mieszkał weterynarz rzeźni, a inne że na ulicy Rudzkiej. Chciałbym trochę przybliżyć historię Rybnickich szpitali, być może coś pominąłem, ale bardzo mało jest źródeł na ten temat. |
|
Czytaj całość…
|
|
| | «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 1 - 15 z 172 |
|
 |
|
|
 |
|
 |
|
 |
|