Cze 152014
 

Próba ujawnienia dziejów wsi Górki Śląskie na podstawie badań archeologicznych. Wiejska siedziba rycerza.

W miejscu zwanym przez mieszkańców Górek Śląskich Kopcem stała niegdyś drewniana wieża. Pełniła nie tylko funkcję mieszkalną, ale również obronną. Broniła dostępu do siedziby miejscowego rycerza zewnętrznym napastnikom. Niemieckie badania archeologiczne prowadzone przed II wojną światową pod wodzą dr Raschke z Raciborza pozwalają nam stwierdzić istnienie takiej drewnianej wieży mieszkalnej w Górkach. Według nich budowla ta pochodziła z XIII – XVI wieku. Niestety ani przedwojenne badania dr Raschkego, ani powojenne prof. Bagniewskiego nie były w stanie zawęzić czasokresu istnienia tej wieży. Podejmiemy się jednak próby znalezienia odpowiedzi na następujące pytania: Jak mogła wyglądać średniowieczna wieża w Górkach? Kiedy i w jakich okolicznościach została zniszczona? Kto mógł być jej potencjalnym lokatorem? Informacje na temat wiejskich gródków zbierane przez wojewódzkiego konserwatora zabytków Jacka Pietrzaka ze wszystkich badań dotyczących podobnych wież pomogły nam przybliżyć wygląd tej wieży. Również literatura fachowa pozwoliła nam porównać badania na ten temat a pochodzące z terenu Górnego Śląska, np. w Sławkowie, Żernicy, Bieruniu Starym. Podobne budowle drewniane będące wiejskimi siedzibami rycerskimi znane są również w Gołkowicach i Gorzyczkach koło Wodzisławia Śl. oraz w samym Wodzisławiu Śl.1

Nie bylibyśmy w stanie opisać tej siedziby, gdyby nie zachowane zapisy w języku niemieckim z badań międzywojennych. Pomocną dłoń podał nam Krzysztof Slabon z Gliwic, który przełożył dla nas wyniki tych badań na język polski2.

Po raz pierwszy pozostałości po grodzisku w Górkach (wówczas Gurek) wzbudziły zainteresowanie archeologów w 1924 roku. W latach 1913 – 27 właściciel gruntu, na którym znajdował się obiekt Pan Sylwester Kałuża zdejmował ze wzgórza (kopca) kolejne partie ziemi ze względu na bagniste łąki przy Suminie. Wtedy to ujawniły się liczne znaleziska, które dostały się w przeróżne ręce. Znaleziono wówczas żelazną rękawicę, żelazny zamek do drzwi oraz liczne skorupy naczyń glinianych. Wielu mieszkańców Górek weszło w posiadanie przedmiotów z tej budowli. Do nich należeli również miejscowi nauczyciele: Reichel, Hillmann i Chudzicki. Badania były prowadzone pod kierownictwem dr Georga Raschke. Pierwszą lustrację terenu archeolog przeprowadził w lipcu 1929 roku. Natomiast pierwszych wykopów dokonano w kwietniu 1930 roku. Większość eksponatów odnalezionych w czasie prac, czy podarowanych przez miejscową ludność, została przekazana bądź do Muzeum w Raciborzu bądź do Muzeum w Głubczycach. Eksponaty z grodziska głównie z ceramiką średniowieczną początkowo zbierał nauczyciel Reichel a po jego odejściu kolejny nauczyciel Hillmann3.

Drewnianych budowli o podobnym kształcie i przeznaczeniu według wojewódzkiego konserwatora zabytków na całym Śląsku jest około 400. Natomiast w samym województwie śląskim ujawniono pozostałości około 30 – stu z nich. Najwięcej doliczono się na ziemi raciborskiej i w okolicy Gliwic (Żernica, Kozłów) oraz Tarnowskich Gór. Co zdecydowało, że jedna z takich wież została wzniesiona także w Górkach. Nie w każdej wsi przecież obronnego gródka miejscowego rycerza, bądź możnowładcy się doszukamy.

Niestety nie dysponujemy materiałami końcowymi z badań prowadzonych przez archeologów. Pisemne materiały źródłowe są raczej skąpe i z tego powodu nie doczekaliśmy się wniosków końcowych ani analizy porównawczej naszej wieży w Górkach. My posłużymy się materiałem z obu (niemieckich i polskich) badań oraz dosyć liczną literaturą polską, szczególnie z ostatnich lat do wyciągnięcia wniosków na temat wieży mieszkalno – obronnej w Górkach.

Z całą pewnością grodzisko w Górkach było w średniowieczu siedzibą rycerza. Dowodów na potwierdzenie tej tezy znajdziemy w akcesoriach rycerza, ujawnionych w czasie badań tj. kolczugi rycerskiej czy chociażby żelaznej rękawicy tegoż rycerza4.

Wieża obronna w średniowieczu (Oberschlesisches Zeitung)

Wieża obronna w średniowieczu (Oberschlesisches Zeitung)

Podobnie jak większość tego typu budowli, drewniana wieża w Górkach została wybudowana w konstrukcji zrębowej5. W czasie badań ujawniono liczne pozostałości po drewnianych balach. Zdarzało się zauważyć odbicia bierwion w polepie, tj. glinie służącej jako warstwa tynku, chroniącej drewno przed pożarem. W Górkach grubość polepy dochodziła do 6 cm6. Do wiązania drewnianych bali używano niejednokrotnie żelaznych gwoździ o długości dochodzącej do 20 cm7. Cała konstrukcja wieży została osadzona na głazie (głazach) narzutowym, dla zapewnienia jej stabilności. Rycerska siedziba w Górkach znajdowała się na wzniesieniu (kopcu) otoczonym z trzech stron (północnej, wschodniej i zachodniej) fosą o grubości średnio 5 – 8 metrów. Od strony południowej rolę fosy pełniła rzeka Sumina, jako naturalna zapora dla ewentualnego przeciwnika8. Miała więc charakter typowo obronny. Średnica wzniesienia (kopca), na którym znajdowała się budowla wynosiła 48 m u podstaw (tzn. na wysokości wody z fosy). Kopiec wznosił się 2 – 3 m. powyżej poziomu wody. Rycerska wieża, potocznie zwana w niektórych regionach kraju „słupem” stała na majdanie „kopca” (około 38 m średnicy)9. Wieża mogła przybierać kształt prostokąta lub kwadratu o wymiarach 6 na 6 lub 6 na 8 m. Wznosiła się na wysokość przekraczającej nieraz 15 m10. Oczywiście nie mamy pewności, że taką wysokość osiągnęła w Górkach. Nie mniej jednak wyższa wieża dawała przewagę nad wrogiem. Na samym jej szczycie znajdował się punkt obserwacyjny dla celów obronnych. Czym wyżej usytuowany obserwator, tym łatwiej i szybciej można było zauważyć zbliżające się niebezpieczeństwo. Tak zbudowany „słup”, o charakterze obronnym , odgrodzony fosą dawał przewagę nad przeciwnikiem.

Taka budowla drewniana posiadała zazwyczaj 3 kondygnacje. Parter stanowił część gospodarczą (składy, spiżarnie, warsztaty). Na piętrze mieściła się izba mieszkalna możnowładcy. Na samym szczycie – punkt obserwacyjny i miejsce dowodzenia obroną. W wyniku badań przedwojennych badań dr Raschkego ujawniono ciekawe kafle pochodzące z pieca. Zachowane motywy na kaflach z wizerunkiem orła – symbolu dynastii czeskich Przemyślidów, panujących w późnym średniowieczu oraz lwa, sugerują zależność rycerza z Górek od władzy czeskich królów i jego czeskiej orientacji politycznej11. Niestety eksponaty te złożone były w Muzeum w Raciborzu (Urząd ds. Historii) o czym poinformował nas dr Raschke w piśmie z dnia 5 marca 1942 roku. W czasie wojny eksponaty te zaginęły. Płytka kaflowa z wizerunkiem lwa datowana został przez dr Raschke na połowę XIII wieku. Natomiast kafle z czeskim orłem na około 1300 rok. O ile trudno dyskutować nam z opinią biegłego archeologa, który miał przed oczami te eksponaty, o tyle trudno nam pojąć te czeskie wpływy w siedzibie rycerza góreckiego jeszcze w XIII wieku. Ostatni książę raciborski Leszko z dynastii Piastów tuż przed swoją śmiercią złożył hołd królowi Czech w 1326 roku. Od tego czasu nie powinny dziwić żadne symbole zwierzchniej władzy Czech na naszym terenie. Problem jednak w tym, że kafel z lwem datowany jest na połowę XIII wieku, kiedy księstwo raciborskie jeszcze nie było zależne od Czech.

Kim byli rycerze zamieszkujący wiejską siedzibę mieszkalno – obronną w Górkach Śląskich? Byli oni zamiłowani w sztuce, bowiem na terenie budowli znaleziono nie tylko kafle z wizerunkami lwa, orła, ale również jednorożca (połowa XVI w.) oraz św. Marcina (koniec XIV wieku)12. Poza kaflami z ozdobnymi wizerunkami znaleziono dużą ilość kafli bez jakichkolwiek ozdób. Te zbiory kafli miało doprowadzić do rekonstrukcji pieca z tej budowli13. Niestety działania wojenne zniweczyły te zamiary. Wiejska wieża mieszkalna w Górkach posiadała zatem piec kaflowy, który ogrzewał siedzibę rycerza. A motywy użyte na kaflach glazurowanych dowodzą, że była to siedziba kogoś zamożniejszego i znaczniejszego w okolicy.

Ponadto dotychczas nie ujawniono innych wież tego typu w okolicach Raciborza i Rybnika. Należy więc przypuszczać, że wieża w Górkach na trasie gościńca z Raciborza do Rud Raciborskich była najważniejszym punktem obrony przed ewentualnym najeźdźcą. W zgodnej opinii archeologów, znawców tematu, większość wież drewnianych istniała w przedziale XIII – XV wieku. Później rozpoczęto budowę skromnych dworków szlacheckich14 i pierwszych kamiennych budowli fortyfikacyjnych. I tak w sąsiednich Raszczycach, dawnej siedzibie rycerzy z rodu Raszczyców, wybudowano drewniany dworek pełniący również funkcje obronne, otoczony ze wszystkich stron fosą. Teren ten przez miejscowych zwany był Bernardkowcem. Budowla ta musiała powstać później w stosunku do wspomnianej wieży w Górkach. Dokument z 1606 roku dostarcza nam opisu tego grodu w Raszczycach, który co prawda jeszcze w 1642 roku był drewniany, ale posiadał za to masywne piwnice, spichlerz oraz murowaną wieżę15. Z Raciborza, przez Raszczyce, Bogunice i Górki do Rud Raciborskich prowadził średniowieczny gościniec. Tenże gościniec [strata publica] przechodził nieopodal naszej wieży obronnej w Górkach. O tym trakcie informuje pierwsza wzmianka o sąsiedniej wsi Bogunice z 1316 roku16. Tegoż gościńca mógł pilnować nasz rycerz z wiejskiej siedziby obronnej w Górkach. Niestety owiana tajemnicą jest upadek tej wieży mieszkalno – obronnej. Z przedwojennych badań archeologicznych dowiadujemy się, że z całą pewnością wieża ta runęła w kierunku wschodnim. Na szczycie wieży znajdował się dach pokryty gotycką dachówką typu „mnich” lub „zakonnica”17. I te resztki dachówek znaleziono po prawej stronie kopca. Kres świetności siedzibie rycerskiej w Górkach musiał położyć najazd nieprzyjaciela. Najeźdźca niewiadomego pochodzenia wystrzelił strzałę z zapalonym grotem, która dosięgła wieżę i dokonała zniszczenia. Wieża się zwaliła na jeden bok. Wskazują na to spalone resztki bali drewnianych i odpowiednie zabarwienie ziemi na grodzisku18. Ponadto odnaleziono również średniowieczne ostrze strzały (bełt z lekko zagiętym ostrzem)19.

Przyczyną upadku siedziby miejscowego rycerza jest z całą pewnością najazd wroga z zewnątrz. Nie jesteśmy jedynie pewni, kiedy i w jakich okolicznościach nastąpił kres wieży obronnej w Górkach.

Na podstawie szczątkowych zapisów historycznych spróbujemy odtworzyć koleje losów wieży drewnianej w Górkach. Pierwszym znanym nam z imienia rycerzem, który mógł zamieszkiwać wieżę w Górkach był Szymko Bees, który otrzymał w lenno od samego księcia raciborskiego wsie: Górki i Adamowice. Swoje ziemie na terenie tych dwóch wsi oddał książe wspomnianemu rycerzowi w 1426 roku. Obie wsie wówczas były położone nad rzeką Suminą. Obecny przysiółek Nędzy – Piła stanowił wtedy część Adamowic pomimo oddalenia od samej wsi kilku kilometrów. Być może te przeprawy (w Adamowicach i Górkach) stanowiły strategiczny punkt dla biegnących tędy szlaków bądź z Raciborza do Rud, bądź wzdłuż samej rzeki Suminy. Należy pamiętać, że nie istniała jeszcze wtedy wieś Nędza. Następną wsią wzdłuż Suminy było już Turze nad Odrą, gdzie rzeka Sumina wpadała do Odry. Na początku XIV wieku, na okoliczne księstwa śląskie najechali husyci z czeskiego ruchu religijnego, przeciwnego dotychczasowej hierarchii kościelnej. Mieczem i ogniem zwalczali wszystko co katolickie. Często dla zysku napadali na samotne i bezbronne śląskie osady. Pan na Rybniku książę Mikołaj rozgromił oddziały husyckie w 1433 roku. Niestety husyci musieli także przybyć do małej osady Górki i zrównali ją z ziemią mniej więcej w latach 30- tych XIV wieku. Pod koniec XV wieku w osadach wzdłuż rzeki Suminy panował ród rycerski Szeliga, a księstwem opolskim i raciborskim zawładnął król Węgier Maciej Korwin, którego główną siedzibą była Buda na Węgrzech. Nakazał dbać o bezpieczeństwo na ważnych szlakach handlowych z Wrocławia do Raciborza, a dalej przez Morawy na Węgry. Być może tędy biegł szlak handlowy z Rud do Raciborza, a dalej na Morawy. Jednakże pod koniec XV wieku rycerz Szeliha wmieszany w konflikt z zakonem dominikanek z Raciborza mógł dowolnie zawładnąć ziemię po prawej stronie od jego stawu, czyli na terenie dzisiejszej wsi Górki Śl. Wynika z tego, że średniowieczna osada Gurek została zniszczona i opuszczona przez miejscowych chłopów, bowiem książę raciborski dozwolił Wańkowi Szeliha zająć tamże ziemię i najprawdopodobniej sugerowałaby to zniszczenie także obronnej wieży w Górkach. Niestety nasz tok rozumowania komplikują znaleziska z grodziska w Górkach w postaci kilku kafli datowanych na XVI wieku (kafli glazurowanych z wizerunkiem jednorożca). Czy to nadinterpretacja dr Raschkego, czy nasze błędne rozumowanie datujące zniszczenie wieży na koniec XV wieku, a nie jak by tego chcieli archeolodzy przedwojenni na XVI wiek. Niestety trudno dociec.

Obecnie miejsce zwane potocznie Kopcem znajduje się na południe od głównej drogi Sumina PKP – Szymocice, na południe od kapliczki św. Nepomucena. Grodzisko otoczone jest z trzech stron pozostałością fosy, na pozostałym odcinku rolę jej spełnia dolina rzeki Suminy. Sam Kopiec to nasyp w kształcie elipsy o długości 19 m i szerokości 10 m, stanowiącej część byłego majdanu. Niewielu mieszkańców Górek Śląskich domyśla się bogatej historii tego miejsca. Bowiem starsi mieszkańcy już nie przekazują w długie wieczory ustnej tradycji na temat obronnej wieży. Ich rolę przejęły komputery, Internet czy filmy DVD. A tam młode pokolenie nie doszuka się niczego o wiejskiej siedzibie miejscowego rycerza.

 

Henryk Postawka


1 Furmanek. M Kulpa S. Zamek Wodzisławski i jego właściciele s.19

2 Maszynopis z badań archeologicznych z lat 1926 – 1943 prowadzonych przez dr Raschke ze zbiorów Muzeum w Raciborzu. Przekładu z języka niemieckiego dokonał Krzysztof Slabon z Gliwc. Materiały zostały podzielone na 23 dokumenty.

3 Muzeum w Głubczycach. Nr kat. 215/1925, Nr 244/1926 oraz Nr 300/1925

4 Altschlesische Blatter 1932 nr 2 s. 39 i 42

5 Tamże dokument nr 5 s.1

6 Tamże Dokument nr 5 s. 2 oraz Dokument 6a

7 Tamże Dokument nr 13 s. 3

8 Literatura badań archeologicznych z 1967 r. Z. Bagniewskiego

9 Tamże

10 Dziennik zachodni nr 140 z dn. 16 czerwca 2000 r. Wieże pełne władzy Aldona Minorczyk – Cichy s. 26

11 Badania archeologiczne z lata 1926 – 43 Dokument 5 s. 2 Dokument nr 23

12 Tamże Dokument nr 23 Pismo dr Raschke z dnia 5.03.1942r.

13 Tamże Dokument nr 13 s. 5

14 Śląskie Prace Prahistoryczne nr 3 z 1994 r. Pietrzak J. Rozmus D Średniowieczny gródek rycerski w Krzykawce s. 122 – 136 oraz Dziennik zachodni nr 140 z dn. 16 czerwca 2000 r. Wieże pełne władzy Aldona Minorczyk – Cichy s. 26

15 Musioł L Raszczyce Monografia historyczna z dodaniem zarysu dziejów Adamowic s. 22

16 Codex Diplomaticus Silesiae t. II s. 127

17 Badania archeologiczne z lata 1926 – 43 Dokument 13 s. 1

18 Tamże.

19 Altschlesisches Blatter z 1932 nr 2 s. 39, 40

Lis 142013
 

Do tej wieży warto się wybrać korzystając z komunikacji miejskiej lub własnych nóg, gdyż pewien kłopot stanowi zaparkowanie auta. Parkingu trzeba szukać gdzieś między blokami, lub przy garażach od strony ulicy Kotucza. Od rybnickiej Bazyliki, to tylko kilka minut spacerkiem.Wieża mieści się na terenie Państwowego Szpitala dla Psychicznie i Nerwowo Chorych w Rybniku, przy ulicy Gliwickiej. Wejście główną bramą szpitala. Została wybudowana pod koniec XIX wieku na potrzeby owego szpitala. Jest bardzo piękna- zbudowana z czerwonej cegły, z ciekawymi zdobieniami głowicy i bardzo interesującym kamiennym cokołem na dole. Pewnie z racji usytuowania ma tez taki mroczny, niepokojący charakter. Ale też była świadkiem bardo mrocznych wydarzeń.Niestety, jest również bardzo zniszczona i prawdopodobnie grozi jej rozbiórka, pomimo, że została wpisana do rejestru zabytków. Remont spoczywałby na barkach szpitala, któremu brakuje pieniędzy na swą zasadniczą działalność, a co dopiero na remont wieży. A szkoda… Wielka szkoda, że z powodu jej fatalnego stanu technicznego nie można do niej wejść. Wieża mogłaby przecież posłużyć miastu jako kolejny punkt widokowy. W takim zresztą celu była wykorzystywana przez powstańców, uczestniczących w powstaniach śląskich i przez żołnierzy w czasie II wojny światowej. Na głowicy widać ślady ostrzału z czasów tych burzliwych wydarzeń. Na uwagę zasługuje również park i cały XIX wieczny kompleks szpitala. Będąc już na miejscu nie powinno się omijać cmentarza. Znajduje się tam miejsce pamięci Ofiar Marszu Śmierci – zamordowanych lub zmarłych z wycieńczenia, głodu, zimna i ran więźniów obozu Auschwitz transportowanych… chyba tylko do śmierci. Warto to wszystko zobaczyć, ale jeszcze bardziej chyba warto przeczytać o samym szpitalu, o burzliwych jego dziejach z czasów wyzwalania przez wojska radzieckie i o dzisiejszych losach szpitala.

Lis 082013
 

Rozpoczynamy cykl krótkich artykułów – przewodników na temat miejsc w Rybniku, które warto zobaczyć i zwiedzić.
Na początek wieża ciśnień w Niewiadomiu.

Zapraszamy do lektury!

007

Wieża znajduje sie na terenie zabytkowej kopalni Ignacy- Hoym, w dzielnicy Rybnika- Niewiadomiu.

Powstała ona w XIX wieku i początkowo służyła innym celom- była kominem kotłowni i wtedy mierzyła 90 metrów. Temu zawdzięcza swój smukły kształt. W latach 50- tych XX wieku, część komina została rozebrana, a na górze dobudowano zbiornik wodny. Dzięki usytuowaniu na naturalnym wzniesieniu, dostarczała wodę do okolicznych miejscowości. Obecnie mierzy 46 metrów.

W 2006 roku, wieża znów zmieniła przeznaczenie – została wyremontowana i przekształcona na punkt widokowy, z którego, po pokonaniu 200 schodów, można podziwiać panoramę Rybnika, Radlina, Wodzisławia, a przy bezchmurnej pogodzie nawet zachwycać się widokiem pasm górskich w Sudetach i Tatrach.
Szczególnie miłośnicy turystyki industrialnej znajdą tam nie lada uciechę, gdyż doskonale widoczna jest infrastruktura kopalń, innych zakładów przemysłowych, oraz hałdy.
Wieża znajduje się na terenie zabytkowej kopalni Ignacy, gdzie można obejrzeć unikatową w skali europejskiej wyciągową maszynę parową, powstałą w 1900 roku.

Może jesteśmy przyzwyczajeni do innych terminów odwiedzania zabytkowych miejsc, ale naprawdę warto zadzwonić, umówić się, bo może się okazać, że i w inny dzień będzie to możliwe.
A w pakiecie dostaje się naprawdę indywidualne traktowanie, pełne humoru, ciepła i takiego miłego gawędziarskiego stylu opowieści o wieży, remoncie, maszynie parowej, działalności Stowarzyszenia.
Warto poświęcić godzinę, by to wszystko zobaczyć, a bilet kosztuje tylko 5 zł.
Zabytkowa Kopalnia Ignacy- Hoym znajduje się w Rybniku- Niewiadomiu, przy ulicy Ignacego Mościckiego 3.
Można tam dojechać komunikacją miejską, liniami 1, 23, 4, 9.
Nie ma również problemu z zaparkowaniem auta na terenie kopalni.

Kopalnię wraz z wieżą można odwiedzić we wtorki i czwartki od 8 do 13.30, po uprzednim kontakcie telefonicznym., pod numerem. 32/4331072 ; 500159631

 

Tekst oraz zdjęcia autorstwa Pani Agnieszka Kozak.