Gru 302013
 

Odchodzący rok dla Chińczyków, to był rok węża (niby wodnego )

Wąż

Wąż

A dla nas to był rok śledzia – na 100% wodnego. Ponoć w roku węża udają się m.in. „przeprowadzki, zakładanie firmy, realizowanie szczytnych idei, pomaganie innych”. Gdyby tak pod tym kątem przeanalizować nasze działania w 2013 roku, to nam się ten horoskop sprawdził.

Ale po kolei.

Otóż od dłuższego czasu w środowisku naszych adminów i ogołooadminowego gremium mówiło się o zmianie serwerów, migracji, updejcie forum , rebrandingu, i innych skomplikowanych sprawach, o których filozofom się nie śniło, a co dopiero zwykłym userom.

Już w końcówce ubiegłego roku rozpoczęły się gorące dyskusje gdzie migrujemy, joomla, czy beton, kto odpowiedzialny, kto chętny do ciężkiej pracy za friko. Północ pyknęła, nadszedł Nowy Rok i się zaczęło

Dla mnie, jako zwykłego użytkownika, najbardziej spektakularne było przedstawienie nowego loga
I to było takie współczesne „ŁAŁ”, takie politykierskie „YES! YES! YES!”, takie staromodne „BOMBA!”, takie na fali „ZAJEBISTE”, takie z filmu Testosteron:”MASAKRA!”. Wszystkie te określenia i tak nie potrafią opisać tego, co wymyślił AFRO.
W styczniu 2013 pokazał nam śledzika

Logo Zapomnianego Rybnika

Logo Zapomnianego Rybnika

W kuluarach forum nadal trwały narady na temat przenosin i ostatecznie w styczniu forum zostało zmienione, przeniesione i totalnie odmłodzone i to wsio dzięki pracy hawk’a, woytas’a, MarcooN’a, AFRO, czyli adminów od rzeczy trudnych i niemożliwych.

W styczniu też po raz drugi braliśmy udział w wielkim (jak na Rybnik) przedsięwzięciu pt. „Przewodnik czeka w …”. Organizatorem którego jest Wydział Promocji UM oraz rybnicki PTTK. Około 70 osób spacerowało – w śniegu i mrozie, z nami śladem zapomnianych nekropolii.

Na cmentarzu żydowskim

Na cmentarzu żydowskim

Cmentarz psychiatryczny

Cmentarz psychiatryczny

Spacer ten był taką ciuchutką zapowiedzią tego, co się będzie dalej działo w ciągu nadchodzącego roku. Tu nie mogę nie wspomnieć o ważnych „nabytkach” Zapomnianego Rybnika, czyli Piotrku, który dołączył do forum w październiku 2012 roku i mamy nadzieję długo z nami jeszcze pozostanie.

Piotr Polak

Piotr Polak

oraz o… oj, oj, tak nie mogę zapomnieć o Zrzędzie, czyli Lucynie, bez której ZR nie miałby tej siły przebicia, którą miał w 2013 r. Zrzęda bowiem ją wspomogła swą urzędniczą mocą.

Pod koniec stycznia MarcooN założył Fanpage’a dla Rybnickiego Schronu Bojowego na Wawoku (polecamy polubianie) Zapoczątkował tym samym właściwe podejście do mediów społecznościowych dostrzegając w nich wielką siłę.

W lutym staro-nowe forum śmigało aż miło. W międzyczasie, po śmiałym okrzyku „CRAZY’go!!!!
Cytuj:
fajneeee te logo zróbcie takie koszulki
Słowo ciałem się stało i dzięki biker’owi forumowicze zostali wyposażeni w koszulki (z napisami i na cyckach i na pleckach), w nalepki, smycze i takie cuda na kiju, jakich na żadnym rybnickim forum nie ma.
Zamówiono też pieczęć „śledzika”.

Koszulka

l

l

Są pewne plany, by pójść dalej, ale na razie nas wstrzymuje rybnicka „afera gender”, tym bardziej, że nasz model/modelka poniżej właśnie dżenderowy jest, bo bez talii i bez …

Plany na 2014 rok

Plany na 2014 rok

Wczesna wiosna, czyli marzec i kwiecień, przebiegła nam pod znakiem różnych spotkań.
1 marca doszło do wymiany koszulek (choć nie na boisku) i abcybildrów Oczywiście przed zapłatą należało sprawdzić gatunek tkaniny Po zapłacie należało to wsio opić, czyli oprzeć o bar w Sękatej.

1

1

1

No, a potem zaczęły się przygotowania do wielkiego wydarzenia, czyli następnego spaceru z przewodnikiem, tym razem pod hasłem „Wyzwolenie (? ), czy też marzec 1945”. Przewodnikami od nas byli Piotr44 i woytas.

Nais przewodnicy: Piotr44 i woytas.

Nasi przewodnicy: Piotr44 i woytas.

Ale oni to byli małe pikusie w porównaniu z forumowiczami, którzy wzięli udział w inscenizacji historycznej. W moim wieku pamięć lekko szwankuje, więc mnie poprawcie gdybym o kimś zapomniała. Otóż aktorami na scenie na Wiśniowcu byli: biker76, aw68, ramzes94, Klaus BOLS, Olo, i wielu, wielu innych, dla których ponownie należą się brawa!

1

 1

Wtedy też po raz pierwszy polała się krew. No, ale walki o Rybnik to nie przelewki…

1

Rybniczanie z wielką radością zaczęli brać udział w konkursie wiedzy historycznej na zakończenie spaceru, czemu nie należy się dziwić, gdyż nagrody były cud-malina.

1

Mapki i dokumenty opieczętowane naszym logo

Mapki i dokumenty opieczętowane naszym logo

Spacer odbił się echem w mediach, o „Zapomnianym Rybniku” było wszędzie głośno w bardzo pozytywnym znaczeniu. Niestety… życie nie składa się z samych przyjemności, nie zawsze ptak przeleci, nie zawsze są na obiad kości, jak mawiał Ferdynand Wspaniały.
Grupa dziuplowa, czyli forumowicze, którym bardzo na sercu leży stan schronu na Wawoku pod koniec marca odkryła iż:
Cytuj:
jakiś łobuz NASROŁ na murku przy drzwiach wejściowych i NAJSCOŁ na kłódki, pełno kipów i syfu wokół.

Na Forum pojawili się też „Młodzi”, miłośnicy schronów, bunkrów oraz wszelakich innych obiektów związanych z Obroną Cywilną w powiecie rybnickim z Damianem, czyli balkantone na czele.

W kwietniu woda pośniegowa zalewała schron, chłopaki walczyli z remontami i naprawami, wandale jeszcze bywali nocami przy schronie, nowe forum nadal działało cudnie, a przed nami był następny spacer, tym razem „Szlakiem rybnickich Żydów”, czyli takim, które tygryski, raczej hipcioszki lubią najbardziej  😉

Hipcia obgadżetowana "Zapomnianym Rybnikiem".

Hipcia obgadżetowana „Zapomnianym Rybnikiem”.

Ojjj, powiem Wam szczerze, że bardzo, bardzo, bardzo się do tego przygotowywałam. Był to dla mnie duży stres. Wyśmienicie mi pomogła Bożena Fojcik z ramienia PTTK-u.

q

Na spacer szlakiem naszych Żydów przyszło łącznie ok. 150 osób, czyli ogromne tłumy. Przyjechał, zaproszony rabin Śląska – Yehoshua Ellis, który był najbardziej obfotografowaną osobą na spacerze.

Fot. Remigiusz Baliczak

Fot. Remigiusz Baliczak

Rabin przy miejscu gdzie stała synagoga Fot. Renata Sosna

Rabin przy miejscu gdzie stała synagoga Fot. Renata Sosna

Fot. Remigiusz Baliczak

Fot. Remigiusz Baliczak

A odkryciem byli uczniowie gimnazjum nr 5, którzy pod okiem swej nauczycielki Gabrysi Chraboł, opowiedzieli o cmentarzu żydowskim i pokazali spacerowiczom jak wyglądają odzyskane nagrobki z naszego cmentarza (tym samym nie musieliśmy angażować muzeum).

Chłopaki

Chłopaki

Zanim jeszcze przebrzmiały ostatnie słowa o Mannebergach, Haasych, czy Müllerach, to już staraliśmy się, by media napisały coś o wandalach na schronie. Zależało nam, by te ciuhle wiedziały, że czuwamy i że schronu tak łatwo nie oddamy!

Art. w Nowinach - początek maja

Art. w Nowinach – początek maja

Nastał piękny maj, a wraz z majem deszcze niespokojne, które zalewały uczestników następnego spaceru, tym razem szlakiem „Szczęścia Beaty”, czyli szlakiem zapomnianej kopalni. Niestety nie mogę przedstawić zdjęć, gdyż jak ustaliliśmy z Alojzem spacerowicze ich nie dostarczyli, bowiem zostali
Cytuj:
1) Zatopieni
2) Zjedzeni przez wilka (tego od Czerwonego Kapturka)
3) Wszyscy na pogotowiu wyciągają kleszcze
4) Wciągnął ich do starego szybu Skarbnik
5) Znaleźli szczęście i poszli z Beatą na piwo (oczywiście grzane)

Z naszej strony ZR reprezentował Piotr44 – jako przewodnik (tym razem bardziej w cieniu i w deszczu).

Muszę tu teraz zrobić wstawkę kulinarną. Ale jak zobaczycie zdjęcie wygłodniałego wielkiego ssaka, a potem spojrzycie na krauzki, to zrozumiecie, że „Januszowe grzybki” są ważnym i niezwykle istotnym elementem w mijającym roku

Głodomór, potem nie dziwota, że dupsko rośnie.

Głodomór, potem nie dziwota, że dupsko rośnie.

 Przyczółek z Rajchu też był ;-)

Przyczółek z Rajchu też był 😉

Grzybki (ciut halucynogenne)

Grzybki (ciut halucynogenne)

Trykoty ZR przez cały rok widoczne były w różnych częściach Rybnika i świata  :mrgreen:

Sękata

Sękata

Malta (ta z Poznania?)

Malta (ta z Poznania?)

W owym czasie wiadomo już było, iż „Zapomniany Rybnik” będzie we fragmencie uczestniczyć w Dniach Rybnika, choć wtedy jeszcze nie było wiadomo w jakiej formie. Głównym macherem od rozmów z urzędnikami był niezawodny w tych sprawach biker.

Czerwiec to w zasadzie było jedno wielkie wydarzenie, które wsio przyćmiło.

1

1

15 czerwca 2013 roku gościliśmy na schronie zwiedzających z Rybnika, z okolicy, z daleka, a nawet z bardzo, bardzo daleka Braliśmy bowiem udział w obchodach Dnia Rybnika, w ramach których do naszego miasta zjechały delegacje z zaprzyjaźnionych miast całej Europy.

q

To był wielki dzień!
Były tłumy zwiedzających, byli rekonstruktorzy wszystkich maści, był fet, chleb, napitki trabant, sanitariuszki, dziennikarze najróżniejsi (ci słabsi i ci lepsi), dzieci, starziki, laski eleganckie, chopy roztomajte, nooo wiele, wiele narodu.

1

1

Może miast się chwalić, wkleję linki, pod którymi o tej imprezie można było przeczytać:

http://rybnik1.pl/rybniczanie-beda-mogli-zwiedzic-schron/

http://www.nowiny.rybnik.pl/artykul,31650,zwiedzalismy-schron-na-wawoku.html

http://rybnik.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1897431,dni-rybnika-2013-zwidzalismy-schron-bojowy-na-wawoku,id,t.html

http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/921352,dni-rybnika-2013-zwiedzalismy-schron-bojowy-zdjecia,id,t.html

http://rybnik1.pl/w-rybniku-padly-strzaly/

1

1

1

Nasza Zrzęda :-)

Nasza Zrzęda 🙂

 1

1

1

1

1

No, a potem… a potem to jeszcze wygraliśmy w głosowaniu internetowym na najlepszą imprezę w trakcie Dni Rybnika 2013. Cóż, nie od dziś wiemy, że rybniczanie lubią słuchać o historii, lubią się wgryzać w dawne czasy i lubią dobrze zorganizowane eventy.

Głosowanie

Głosowanie

W trakcie Dni Rybnika miały miejsce jeszcze trzy, takie same tematycznie spacery z przewodnikiem. Z naszej strony tym przewodnikiem był Piotrek Polak, czyli Piotr44 Rybniczanie mieli okazję posłuchać o dawnych burmistrzach.

Jezuuuniuuu, zapomniałam o dyplomie  🙂

1

 Lato, jak to lato – sezon ogórkowy nawet na forach. Nie oznacza to jednak, że zaprzestaliśmy działalności. O nie
Nadal zajmowaliśmy się wspominaniem browarów, analizowaliśmy stare mapy, szukaliśmy przybrudzonych upływem czasu zdjęć, kombinowaliśmy nad śladami wojny w Rybniku, mieliśmy przez moment nadzieję, że uda się w naszym mieście upamiętnić społeczność żydowską.

Uprawialiśmy też grzybiarstwo rowerowe, zwiedzaliśmy okolicę i nie tylko, ot takie zwykłe bycie tu i teraz i tam i kiedy indziej.

Jednak underground coś się już wykluwało… jeśli nie fizycznie, to w umysłach adminów : PLAN UPDATE

Tym razem chodziło o stronę – naszą wizytówkę.

W sierpniu, pod wpływem upałów, powstał Fejsbookowy Fanpage Rybniccy Żydzi (też zapraszamy do polubienia)

1

W czasie kanikuły było o nas głośno w różnych mediach i telefonach urzędniczych, bo w końcu to kiedyś był czas igrzysk, więc jakieś atrakcje trza było ludziom zaserwować.

A co się stało wtedy? Otóż te typy (jak ZR) tak mają, że reagują, gdy kości przodków mogą być narażone na wykopanie przez zwierzęta, zniszczenie przez nieznających tematu spacerowiczów, bądź napranych imprezowiczów wracających przez park nad ranem do domu. W sierpniu jeden z naszych forumowiczów zaalarmował nas zdjęciami kości wystających z nieznanego wykopu na starym cmentarzu.

2
Tak po cichu nadal myślimy, że larmo było słuszne. Choć dzięki temu służby archeo (bo to one kopały) zabezpieczyły wykop.

Gdy zakończyły się wakacje przestaliśmy mieć nadzieję, że uda się w naszym mieście upamiętnić społeczność żydowską  😐

woytas'owy komentarz - wielce dosadny: "A co się tyczy względem tego, to i owszem, gdyż z punktu patrzenia na punkt widzenia, kwintesencja omawianego zagadnienia jest nam bardzo dobrze znana, lecz jeśli o mnie chodzi, to nie wiem, o co chodzi."

woytas’owy komentarz – wielce dosadny: „A co się tyczy względem tego, to i owszem, gdyż z punktu patrzenia na punkt widzenia, kwintesencja omawianego zagadnienia jest nam bardzo dobrze znana, lecz jeśli o mnie chodzi, to nie wiem, o co chodzi.”

Wrześniowa pora była idealna do następnego spaceru, choć tym razem była to jakby wyjazdówka mało chodzona Przewodnik czekał na rybniczan w Niewiadomiu na Ignacym. Padł rekord frekwencji, czyli ok. 200 ludzi chciało obejrzeć zabytkową kopalnię i wieżę ciśnień.
Zdjęć niestety nie pokażę, gdyż choroba zmogła kilku z nas i jakoś własnych, tj. forumowych fot nie mamy.

Zanim dojdę do następnego jesiennego spotkania rybniczan z historią, to muszę wspomnieć o działalności „schronowców cywilnych”. Ci młodzi ludzie przez cały rok penetrowali wszelakie szczeliny cywilne, pokazywali je u nas na forum oraz w mediach (tu pełen szacun za działania marketingowe – tak trzymać!) i w końcu się pokazali, tak już total oficjalnie, na październikowym „Spacerze śladami rybnickich parków, skwerów i zieleńców”. Czyli imprezie tradycyjnie już organizowanej przez Wydział Promocji i Informacji Urzędu Miasta Rybnika, rybnicki oddział PTTK i serwis „Zapomniany Rybnik”.

1

1

Schron na Chrobrego

Schron na Chrobrego

(a w podziemiu zaczynały się światłowody przegrzewać od koncepcji, myśli, działań i wersji związanych z kompletną zmianą naszej strony).

Zbliżam się do końca podsumowań mijającego roku, czyli dochodzę do clou, do wisienki na torcie, do kwintesencji, czyli do naszej nowej, zmienionej po 7 latach, strony internetowej, która zrodziła się po zmieszaniu m.in. słów: wordpress, import, pluginy, podkatalogi, pop-upy, Która powstała w wyniku pracy zespołu, może i historyków amatorów, ale za to webmasterów profesjonalistów (AFRO i hawk – szacun!)
Strona powstała, bowiem „Zapomniany Rybnik” miał w tym roku zrealizować szczytny cel (według horoskopu chińskiego)

Zapominalskim przypominamy jej adres to: Zapomniany Rybnik – Rybnik, ocalić od zapomnienia

1

Równolegle z powstaniem nowej strony, nasz profil fejsbukowy został przekształcony w regularny fanpage pod adresem ZapomnianyRybnik.Pl (zapraszamy do polubienia). Jak widać, nasi fani to nie tylko rybniczanie.
Załącznik:

Fani

Fani

Na stronę sukcesywnie są przenoszone stare artykuły, pojawiają się na niej arty-nówki pisane przez zakochanych w Rybniku ludzi, można w niej pokopać jak w albumie prababci i można na niej znaleźć i stare i nowe, a czasem stare wkomponowane w nowe (przy okazji brawa dla MarcooN’a za metamorfozy i kolaże) Ot, taki misz-masz dla ludzi zakręconych, kochających stare, ekstraordynaryjne, ale i zapomniane czy oldskulowe rzeczy oraz historie.

Metamorfoza

Metamorfoza

Mamy nadzieję, że wszystkie szczytne cele jakie sobie postawiliśmy na początku roku udało nam się zrealizować. Nieśmiało przypominamy, iż całość naszych działań (ochrona i prace na schronie, spacery z przewodnikiem, prowadzenie forum i strony, pisanie artykułów, itp.) to działania pro bono, czyli dla dobra publicznego – dla dobra „zapominanych fragmentów Rybnika”, które staramy się przypominać.

Cieszymy się, że jesteście z nami i zapraszamy w 2014! Jesteśmy pewni, że będzie równie ciekawie!

_hipcia

Dodaj komentarz