|
Wpisał: woytas
|
|
28.01.2007. |
|
Mała graniczna wieś Stodoły (Stodoll, Hochlinden) była świadkiem jednej z 3 prowokacji w przededniu 2 wojny światowej. (Pozostałymi celami była radiostacja w Gliwicach i leśniczówka w Byczynie). 
Grupa bojówkarzy hitlerowskich w polskich mundurach wojskowych, pod dowództwem SS-mana Hansa Trumlera "pogwałciła" niemiecką granicę i wtargneła do tamtejszych budynków celnych (niemieckich), śpiewając polskie pieśni, lżąc Hitlera oraz III Rzeszę. Komando "Ebbinghaus" bo taką nazwę nosiła bojówka - zdemolowała posterunek celny a nastepnie wycofała sie na terytorium Niemiec. Jednocześnie podrzucono zwłoki ubrane w polskie mundury. Były to tzw. "konserwy" (wg. terminologii niemieckiej) - ciała wieźniów obozów koncentracyjnych. Dowódca bojówki H. Trummler oraz jeden z członków freikorpsu J. Grzimek 27.01.1949 zostali postawieni przed Sądem Okregowym w Warszawie - niestety brak danych co do wyroku jaki zapadł. Budynki celne w dzisiejszych Stodołach mają jeszcze jedną mroczną tajemnicę związaną z rokiem 1945 ale o tym później... |