Narodowe i społeczne impulsy dla całych Niemiec Po ponad 40 lat trwającym pokojowym odrabianiu zaległości stal się Śląsk ponownie w latach 1806/7 teatrem działań wojennych. Podczas gdy twierdze we Wrocławiu, Głogowie i Świdnicy poddały się wojskom napoleońskim prawie bez walki, Brzeg bronił się krótko, a Nysa dłużej. Koźle, Kłodzko i Srebrna Góra trzymały się natomiast do zawarcia pokoju tylżyckiego (1807), w wyniku którego Prusy zostały wydatnie zmniejszone. Po Berlinie i obok Królewca był Wrocław ze swoimi 60 tysiącami mieszkańców jednym z trzech największych miast kraju. Rezydującego tutaj biskupa metropolitę dotknęła szczególnie ciężko z opóźnieniem przeprowadzona sekularyzacja, tj. upaństwowienie dóbr kościelnych (1810), ponieważ w jej wyniku utracił on posiadłości nyskie.
Część tych dóbr wykorzystano do wyposażenia założonego we Wrocławiu w r. 1811 uniwersytetu (Schlesische Friedrich - Wilhelms - Uni - versitat). Ten już od dawna potrzebny uniwersytet bazował na połączeniu byłej szkoły jezuickiej (Leopoldina) z uniwersytetem we Frankfurcie nad Odrą. Śląsk należał dokladnie 50 lat do Prus, kiedy jego stolica Wrocław stała się w r. 1813 centrum powstania przeciwko cesarzowi Francuzów. Tu spotkali się ojcowie wielostronnych reform - Stein und Hardenberg z Scharnhorstem i ojcem ruchu gimnastycznego Jahn'em, aby przygotować narodową odnowę. Tutaj ogłosił król Fryderyk Wilhelm III słynną "Odezwę do mojego narodu" , tu ufundował on - odlany w Gliwicach - Żelazny Krzyż i także tu wstąpił młody Eichendorff z Łubowic w powiecie raciborskim, później najpopularniejszy chyba niemiecki romantyk, razem z Ernstem Moritzem Arndtem, Theodorem Kórner'em i innymi poetami wolnościowymi do korpusu ochotniczego Lutzow'a. Zbudowana w r. 1913 "Hala Stulecia" (Hala Ludowa) przypomina ten znaczący rok, w którym Wrocław - choć tylko na kilka miesięcy - stał się głównym ośrodkiem politycznym Prus a nawet Niemiec. W dwa lata później, w r. 1815 stal się Wrocław w wyniku kolejnej reformy administracyjnej siedzibą nad prezydium, któremu początkowo podlegały cztery, później trzy rejencje - w Legnicy i Wrocławiu (Dolny Śląsk) oraz w Opolu (Górny Śląsk). Ponieważ jednocześnie włączona została do Śląska duża część Górnych Łużyc ze Zgorzelcem, nadprezydent wrocławski zarządzał teraz najbardziej zaludnioną pruską prowincją, która rozciągała się od górnej Wisły (na południe od Pszczyny) do górnej Szprewy i Czarnej Elstery (kolo Wojerec). Prawie trzy dziesięciolecia panował pokój w sferze polityki na opanowanym przez siły konserwatywne Śląsku. "Reakcja" nie mogła jednak dłużej tłumić impulsów społecznych. Jesienią 1843 r. odważył się urodzony w powiecie ząbkowickim Wilhelm Wolff, jeden z przywódców rewolucji, opublikować w "Breslauer Zeitung" artykuł, w którym zwracał uwagę na nędzę "mieszkańców kazamatów" . Reakcją na to byto założenie przez mieszczan wrocławskich organizacji pomocy społecznej. Dużo silniejszym echem w publicystyce odbiło się krwawo stłumione powstanie biednych tkaczy z Pieszyc i Bielawy w lipcu 1844 r., które całemu światu ukazało ich niewyobrażalną nędzę i sprowadziło Śląsk - nie mniej niż w r. 1813 - na pierwszy plan niemieckiej historii. Podobnie klęska głodu i epidemia tyfusu w latach 1847/8 ukazały katastrofalną sytuację na Górnym Śląsku, gdzie w oparciu o bogate zasoby naturalne zaczął rozwijać się wielki niemiecki okręg przemysłowy. Także na Śląsku zrodzony "niemiecki katolicyzm" , zapoczątkowany przez wkrótce ekskomunikowanego kapłana z Grodkowa Johannesa Ronge, posiadał socjalne komponenty, chociaż musi on być rozumiany przede wszystkim jako religijny i narodowy impuls do reform. Do śląskich przywódców rewolucji zalicza się także wrocławski prawnik Heinrich Simon, który od r. 1844 nieustannie i odważnie walczył o jego zdaniem zagrożoną przez pruskie ustawy - niezawisłość sadów. Kiedy w r. 1847 w swojej broszurze pt. "Przyjąć czy odmówić?" zwrócił się on bezkompromisowo przeciwko jednemu z królewskich zarządzeń, ponieważ nie spełniało ono obietnicy konstytucji z prawdziwą reprezentacją ludu, został oskarżony o zdradę stanu. Wszystkie te wydarzenia miały w zrozumiały sposób wpływ na Rewolucję Marcową (Wiosna Ludów), w konsekwencji której konserwatywny wrocławski nadprezydent musiał ustąpić ze stanowiska. Wśród 55 posłów, którzy stale lub czasowo reprezentowali we frankfurckim Zgromadzeniu Narodowym 39 śląskich okręgów wyborczych, znajdowało się ok. 20 prawników, 5 profesorów, 4 nauczycieli i 7 teologów a tylko niewielu wielkich posiadaczy ziemskich. Najbardziej znanym był bodaj górnośląski książę Felix Lichnowsky, który został zamordowany na ulicy 18 września 1848 r. razem z Hansem von Auerswald. On i inni śląscy posłowie uczestniczyli gorliwie w debatach w kościele św. Pawła. Niejeden odważny demokrata, jak Heinrich Simon, musiał po rozwiązaniu Zgromadzenia Narodowego zbiec za granicę i nie mógł już nigdy powrócić do swojej śląskiej ojczyzny. Wspomniany już Wilhelm Wolff, który w "Neue Rheinische Zeitung" ostro atakował wielkich posiadaczy ziemskich Śląska, uciekł najpierw do Karola Marksa do Londynu a później udał się do Fryderyka Engelsa do Manchesteru. "" Jeśli Wilhelm Wolff poruszał problemy społeczne, to inni śląscy publicyści zajmowali się kwestią narodową. Urodzony w górnośląskim Kluczborku historyk kultury Gustav Freytag uczynił z tygodnika "Die Grenzboten" wpływowy organ liberalnego mieszczaństwa i opowiadał się w nim energicznie za zjednoczeniem Niemiec pod przewodnictwem Prus. Rudolf Haym z Zielonej Góry realizował w przez siebie założonym roczniku "Preußische Jahrbücher" ten sam cel. Tendencje narodowe i liberalne odbijały się w czasopiśmie "Kladderadatsch" , które zostało powołane do życia przez trzech wrocławskich publicystów i stało się wnet wiodącym polityczno - satyrycznym pismem w Prusach. W latach sześćdziesiątych założono jedncześnie dwie znaczące partie polityczne. Urodzony we Wrocławiu Ferdinand Lassalle, który podobnie jak Wilhelm Wolff utrzymywał bliskie kontakty z Karolem Marksem i Fryderykiem Engelsem, utworzył w r. 1863 w Lipsku Powszechny Niemiecki Związek Robotniczy, który uznawany jest za poprzednika partii socjaldemokratycznej. Jeśli Lassalle'owi chodziło o rozwiązanie problemów społecznych, to w przypadku drugiej partii stały sprawy narodowe na pierwszym planie. To ugrupowanie, które najmocniej popierało bismarckowską politykę zjednoczenia Niemiec - Związek Wolno - Konserwatywny (Partia Rzeszy) - było co najmniej w początkowych latach przeważająco "śląskie" . Partia ta została założona w r. 1866 przez posiadającego dobra ziemskie w powiecie kluczborskim hrabiego Eduard'a von Bethusy - Huc. Jej członkami stali się najbogatsi magnaci śląscy, między innym książę von Lichnovsky, książę von Pleß, książę von Ratibor oraz hrabiowie Renard, Schaffgotsch i Frankenberg. Ten ostatni został wkrótce najbliższym zaufanym kanclerza Rzeszy. Nie bezpośrednio założycielami, ale współzałożycielami partii politycznych byli inni śląscy politycy. Wspomniany już dziennikarz Rudolf Haym opracował w r. 1866 program Partii Narodowo - liberalnej, której współzałożycielem później został. Inicjatorem założenia partii katolickiej - Centrum - był w r. 1870 pochodzący z powiatu głogowskiego, a działający w Berlinie misjonarz Eduard Müller, który później - w latach siedemdziesiątych - obronił trzykrotnie mandat do Reichstagu z górnośląskiego okręgu wyborczego Pszczyna - Rybnik, mając za konkurenta potężnego księcia von Ratibor (Partia Rzeszy). Do współzałożycieli Partii Centrum należał także górnośląski magnat hrabia Lazy Henckel von Donnersmarck. W ten sposób mieli śląscy politycy swój udział w założeniu czterech najważniejszych partii politycznych cesarskiej Rzeszy. Wspomnieć należy także socjalne inicjatywy śląskich kobiet. Urodzona we Wrocławiu Auguste Schmidt założyła w r. 1865 wspólnie z Luisą Peters Powszechny Niemiecki Związek Kobiet. Jej rodaczka Lina Morgenstern utworzyła w r. 1866 pierwszą "tanią kuchnię" . Założenie pierwszego kobiecego związku zawodowego przez pochodzącą z Kłodzkiego Emmę Ihrer, której poświęcony jest pięcio - fenigowy znaczek z Serii Kobiecej, miało miejsce już w okresie cesarstwa (1885]. "" Pierwsza "tania kuchnia" powstała w Berlinie dla złagodzenia następstw tzw. "wojny między braćmi" . W 103 lata po zawarciu pokoju w Hubertisburgu zmagały się oba najsilniejsze kraje niemieckie o przewodnictwo. Śląsk stal się terenem koncentracji wojsk pruskich. Kolo Hradec Kralove, tylko 40 kilometrów od śląskiej granicy, miała miejsce decydująca bitwa. Przy niemałym współudziale śląskich pułków zwyciężyły Prusy. "" Zagłębie Górnośląskie - drugie pod względem wielkości w Niemczech Duża część dział zastosowanych w tej wojnie, jak i w wojnie niemiecko - francuskiej 1870/71, _ została wyprodukowana na Górnym Śląsku, w trójkącie między Gliwicami, Tarnowskimi Górami a Mysłowicami, gdzie w ciągu ostatnich dziesięcioleci powstało drugie pod względem wielkości zagłębie przemysłowe w Niemczech. Prace nad wydobyciem obficie występujących tu złóż węgla i rud rozpoczęli na zlecenie państwa eksperci w zakresie górnictwa Heirtitz i Reden. Ich śladem poszła wkrótce górnośląska arystokracja, która miała w swym posiadaniu większość ziemi. Siedmiu magnatów zostało już jako członkowie Reichspartei - wspomnianych. Wymienić należy jeszcze innych, przede wszystkim książąt von Hoheniohe - Óhringert i hrabiów von Ballestrem. Poniekąd przez noc stali się ci bogaci posiadacze ziemscy możnymi przedsiębiorcami. Hrabia GuidoHenckel von Donnersmarck, księże Hans Heinrich XI. von Pleri i książę Hugo von Hohenlohe - Óhringen, największy producent cynku na świecie, należeli do grupy pięciu najbogatszych ludzi całych Niemiec. Leżące na południowo - wschodnim cyplu państwa pruskiego Zagłębie Górnośląskie miało, w porównaniu z Zagłębiem Ruhry, bardzo niekorzystne położenie komunikacyjne. Zbyt towarów utrudniały nie tylko bliskie austriackie i rosyjskie posterunki celne, ale przede wszystkim brak bezpiecznej drogi do Wrocławia i dalej do Berlina. Zagłębie Górnośląskie było wprawdzie poprzez Kanał Gliwicki poleczone z Odrą, jednak ze względu na nierównomierny poziom wody tej rzeki, bywała ona jako droga wodna tygodniami nie do użytku. Dopiero poprzez kolej - 1842 z Wrocławia do Brzegu i 1845 do Gliwic - zostało Zagłębie Górnośląskie połączone z rynkami wschodnich i środkowych Niemiec oraz z zagranicą. Tysiące a wkrótce dziesiątki tysięcy robotników którzy byli potrzebni w licznych kopalniach, hutach i fabrykach wywodziły sie w przeważającej części z proletariatu wiejskiego Górnego Śląska później z sąsiadującego ze Śląskiem zaboru rosyjskiego oraz z Galicji. Następstwem niepohamowanego napływu ludności było powstanie na małym obszarze wokół zakładów przemysłowych kolonii robotniczych, które pozbawione były wszelkiej infrastruktury. Liczba mieszkańców założonych w średniowieczu miast Bytom i Gliwice wzrosła z ok. 2 tysięcy w r. 1800 do 60 tysięcy W r. 1900. Dawne małe wioski, jak Katowice i Zabrze czy też osiedla przemysłowe, jak Królewska Huta stały się, poprzez połączenie i włączenie innych osiedli, wielkimi miastami. Nic więc dziwnego, że w tej gołej ziemi wyrosłej aglomeracji z jej mieszaniną narodowości zebrało się wystarczająco dużo społecznego a później także narodowościowego materiału wybuchowego który eksplodował na początku IXw. w ostrym konflikcie narodowościowym. Cdn.... |