Rybnik, ocalić od zapomnienia
Start arrow Ocalić od zapomnienia... arrow Wielcy Rybniczanie arrow Biznesmeni i filantropi 18.05.2012.
Menu główne
Start
Tytułem wstępu...
Ocalić od zapomnienia...
Historia obrony Rybnika 1939
Stare mapy i przebieg granicy z Niemcami
Nasze wyprawy
Przegląd prasy
Literatura
Galeria
Media
Linki
Szukaj
Forum
Napisz do nas
 
Popularne

Biznesmeni i filantropi Drukuj
Wpisał: Małgorzata Płoszaj   
14.01.2008.
Dzisiaj chcieliśmy zaprezentować artykuł opisujący czasy przed 2 wojną światową - przedstawiamy bowiem historie rodziny bardzo zasłużonej dla Rybnika - rodziny Haase.
 
Eprahim Haase

Ponad 230 lat temu w naszym mieście, Jakob Fabisch, żydowski przedsiębiorca i praprzodek słynnej w Rybniku rodziny Haase, założył pierwszą fabrykę skór. W owym czasie ziemia rybnicka należała do państwa pruskiego, które poprzez swych urzędników starało się ożywić gospodarczo te tereny, nie tylko przez rozwijanie istniejących przemysłów, ale również poprzez wprowadzanie przemysłów dotychczas tu nieznanych. Do takich nowych działalności należało w Rybniku garbarstwo.

W XVIII w. w prowadzeniu przemysłu skórzanego (i nie tylko), zarówno na Śląsku, jak i w innych pruskich krajach, znaczny udział mieli Żydzi. Nie było to specjalnie dziwne w owych czasach, bowiem Żydzi od XVII w. dzierżyli w swoich rękach gorzelnie, browary, cegielnie czy warzelnie potasu. Państwo pruskie zachęcało tą grupę społeczną do inwestowania w nowe gałęzie przemysłu, choćby z tego powodu, że Żydzi zazwyczaj nie domagali się żadnych państwowych subwencji czy też wsparcia. Do sprowadzenia Jokoba Fabisch’a do Rybnika przyczynił się ówczesny tzw. burmistrz policyjny Feller (w miastach, które były wówczas podległe odrębnym właścicielom – w Rybniku był to hrabia Węgierski – Izba Wojenno - Skarbowa miała swój organ, czyli burmistrza policyjnego). Z protokołu spisanego 30. października 1766 roku z Jakobem Fabische’em wynika, iż ten – dziś powiedzielibyśmy – biznesmen został przez policyjnego burmistrza poproszony o założenie fabryki skór w Rybniku. W 1765 roku w Rybniku było 19 szewców i innych rzemieślników, którym skóry potrzebne były do uprawiania zawodu (najbliższa garbarnia była w Raciborzu). Do wspomnianego wyżej protokołu Jakob Fabisch oświadczył, że zadecydował się założyć fabrykę skór i w związku z tym sprowadził z Moraw specjalistę od skór Johann’a Lazarka, który przedstawił próbki wyrabianych przez siebie towarów. W protokole ujęto również oświadczenie burmistrza policyjnego, iż nie wnosi on zastrzeżeń do odstąpienia placu, będącego własnością miasta, jeżeli Fabisch za ten plac zapłaci i zobowiąże się do opłacania podatku gruntowego. 23. listopada 1766 roku Pruska Królewska Izba Wojenno - Skarbowa we Wrocławiu udzieliła Jakubowi Fabisch’owi koncesji na wzniesienie w Rybniku fabryki skór cielęcych i zezwoliła, by sprzedano mu miejski plac. Jakob Fabish wzniósł swą fabrykę na polu pomiędzy pańską łąką „Pasternik”, a miejskim browarem, nad wypływającym z tegoż browaru potokiem. Za koncesję zapłacił 5 talarów, a za plac mierzący 66 łokci (47, 28 m) długości zapłacił 15 talarów.

O założycielu fabryki zbyt dużo nie wiemy. Można podejrzewać, że był człowiekiem majętnym, gdyż był również dzierżawcą miejskiej gorzelni hrabiego Węgierskiego i piwiarni miejskiej. W tamtych czasach Żydzi nie mieli nazwisk, więc i nasz Jakob nie miał rodowego nazwiska w naszym rozumieniu. Zazwyczaj do imienia danej osoby dodawano imię ojca, które dla jednego pokolenia stawało się jakby nazwiskiem. I tak nazwisko Fabisch oznacza imię ojca Jakoba. Jakob prowadził założoną przez siebie fabrykę 14 lat, aż do swej śmierci w 1781 roku. Majątek Jakoba przejęła wdowa po nim Dorothea Fabisch. Jakob i Dorothea mieli 2 synów – Abrahama i Löb’a, którzy zgodnie z obyczajem żydowskim przyjęli imię ojca za swe nazwisko. Później jednak przyjęli nazwiska rodowe według ogólnego obyczaju (edykt króla Prus z 1796 nakładał na Żydów obowiązek używania nazwisk). Bracia nie przyjęli jednak tego samego nazwiska; Löb, jako handlarz winem, nawiązując do swego zawodu, przyjął nazwisko Traube (winogrono), zaś Abraham nosił nazwisko Birkheim. Abraham Birkheim był tym z synów Jakoba, który po śmierci matki, prowadził w latach 1791 - 1820 fabrykę skór. Do czasów wojen napoleońskich fabryka bardzo prężnie się rozwijała. W wyniku tych wojen jednak nastąpił spadek dobrobytu na Śląsku. Abraham Birkheim w swoim testamencie pisze o nieszczęśliwych wypadkach, które bardzo poważnie naruszyły jego majątek. Do Abrahama należały m. in. dom przy rynku ze stajniami, stodołą i ogrodem, fabryka skór oraz pole orne, które swego czasu kupił wraz z bratem. Abraham Birkheim z uwagi na ciężką chorobę, jaką była podagra, nie był w stanie od jakiegoś czasu prowadzić interesów, więc przekazał je mężowi swej najstarszej córki z pierwszego małżeństwa – Ephraim’owi Haase. Tym samym fabryka przeszła z męskiej linii założyciela Jakoba Fabisch’a, na jego żeńskie potomstwo.

Ephraim Haase urodził się 22. marca 1786r. w Hluczynie (dzisiejsze Czechy). Na mocy ustawy emancypacyjnej, przyznającej Żydom prawa obywatelskie, Ephraim Haase uzyskał w 1814 roku prawo obywatelskie miasta Rybnik, składając uroczystą przysięgę na wierność królowi Prus i zobowiązującą do przestrzegania ustaw i przepisów. Jednym z najważniejszych działań E. Haase było nabycie od miasta w roku 1825 starego browaru, sąsiadującego z parcelą, na której wzniesiona była fabryka skór. Przypuszczalnie należał do niego również młyn dla kory dębowej. Brak kory dębowej, a tym samym garbnika, ograniczał rozwój przemysłu skórzanego na Śląsku. Mimo znacznego wzrostu ludności na tym terenie, ilość garbarni stale malała. Ephraim Haase należał jednak do tych przedsiębiorców, którzy czerpali znaczne zyski ze swych interesów, bez względu na koniunkturę. Swą fabrykę, którą znacząco rozwinął, przekazał swemu synowi Ferdynandowi dopiero w 1853 roku, w wieku 67 lat. Przedtem jednak poszerzył swe dobra o sąsiadujące grunty i założył sklep w Gliwicach.

Eprahim Haase
 

Ephraim Haase ufundował 28. października 1869r. rozporządzeniem testamentowym fundusz stypendialny w wysokości 500 talarów, który miał zostać przeznaczony na wspieranie będących w potrzebie uczniów wyższych zakładów naukowych lub uczniów - terminatorów. W pamięci rodziny pozostał jako elegancki, postawny i starannie ubrany pan.

Ferdynand, który przejął fabrykę w 1853 roku, zaczął tradycyjnie od dokupienia dodatkowej działki. Kupił grunt położony przed rzeką Nacyną, po lewej stronie ulicy Raciborskiej. Na parceli tej znajdowała się gospoda „Pod słońcem”, w której w roku 1847, w czasie epidemii tyfusu, mieszkał młody wówczas Rudolf Virchow, późniejszy słynny niemiecki patolog i antropolog. Na działce tej Ferdynand Haase wybudował dodatkowe pomieszczenia dla garbarni. Ta budowa została oprotestowana przez sąsiada, wskazującego na zanieczyszczenie rzeki Nacyny ściekami z garbarni. Ferdynand został zobowiązany do podjęcia szeregu działań, by zapobiec szkodliwemu oddziaływaniu fabryki. Dzięki temu, rybnicka fabryka skór stała się nowoczesnym, jak na owe czasy, kompleksem przemysłowym. Ferdynand wycofał się z życia zawodowego i publicznego (był radnym miejskim w latach 1880 - 1886 oraz członkiem gminy żydowskiej) po tym, gdy w 1885 roku w jego fabryce miała miejsce eksplozja kotła, w wyniku której zginęło 4 ludzi, a wielu zostało rannych. Fabrykę skór sprzedał swemu synowi Juliusowi Haase oraz zięciowi Gustawowi Henschel.

Ferdynand Haase
 

Ferdynand zmarł 6. grudnia 1893 roku w wieku 75 lat. Tak jak i jego ojciec Ephraim, Ferdynand zaopatrzył finansowo nie tylko swoje dzieci, ale również pamiętał o ubogich mieszkańcach Rybnika. W dodatku do testamentu ustanowił fundację w wysokości 10. 000 marek, z której procenty należało rozdzielać pomiędzy żydowskich i chrześcijańskich ubogich miasta Rybnika oraz pomiędzy kilka wymienionych w testamencie instytucji dobroczynnych. Gdy w 1890 roku planowano założenie na Górnym Śląsku żydowskiego sierocińca, Ferdynand Haase zgłosił gotowość zaofiarowania 20. 000 marek i działki budowlanej, jeżeli ten zakład opiekuńczy zostałby wybudowany w Rybniku. Jego ofertę przyjęto i taka ochronka została wybudowana w Rybniku w pobliżu dworca kolejowego w 1893 roku. Po drugiej wojnie w budynku tym umieszczono państwową szkołę muzyczną. Po śmierci Ferdynanda jego syn i zięć utworzyli spółkę handlową, która została rozwiązana po wystąpieniu z niej Gustawa Henschla. Julius Haase przyjął na swego wspólnika syna Felixa w 1904r. Julius Haase był znamienitym obywatelem naszego miasta. Był członkiem Izby Handlowej, członkiem zarządu stowarzyszenia zawodowego przemysłu skórzanego, radnym miasta od 1886 roku, zastępcą przewodniczącego rady miasta oraz przewodniczącym gminy żydowskiej. I choć od momentu, gdy jego dziadek Ephraim składał przysięgę jako obywatel Rybnika, minęło wiele lat, to i Julius okazał się przykładnym obywatelem miasta Rybnika. W dowód uznania miasto nadało mu 1. lutego 1909 roku honorowe obywatelstwo.

 

Julius Haase
 

Julius kontynuował tradycje rodzinne oraz wypełniał przykazania swojej religii – był następnym w rodzinie filantropem. Bowiem w judaizmie dawanie ubogim jest obowiązkiem, którego nie wolno zaniedbywać i Julius tego nie zaniedbywał. W 1888 roku przewłaszczył na rzecz miasta pole orne o powierzchni 1, 2 ha przy drodze do Chwałowic pod warunkiem, że zostanie ono obsadzone drzewami i przekazane rybniczanom jako promenada. Tym samym założył on podwaliny dla dużego parku miejskiego, zwanego do dziś Hazynhajdą (Haaseheide) czyli łąką Haasego. Oprócz tego Julius podarował 8. 000 marek na rozbudowę szpitala Juliusza. Po jego śmierci jego krewni podwyższyli dwie dalsze fundacje, każdą na 10. 000 marek, dla potrzebujących pomocy rzemieślników i dla niezamożnych uczniów rybnickiego gimnazjum.

Ostatnim biznesmenem i zarazem filantropem z rodziny Haase był dr Felix Haase. Zarządzał tą dużą fabryką od 1908 roku. Na początku pierwszej wojny światowej założył on fundację w wysokości 5. 000 marek. Fundacja ta miała służyć przygotowaniom do zawodu tych mieszkańców Rybnika, którzy ulegli kalectwu w czasie wojny, a ich zdolność do pracy i zarobkowania była ograniczona.

Felix Haase
 

W 1915 roku, z okazji 150 - lecia fabryki skór, dr Felix Haase przekazał miastu dokument o zapisie fundacyjnym, z którego wynika, iż zakłada fundację w wysokości 25. 000 marek. Procenty z tego kapitału miały być spożytkowane w Rybniku najpierw na złagodzenie biedy spowodowanej przez wojnę. A jeśli takiej potrzeby już nie będzie (najpóźniej w 1926 roku) na dzieło, służące upiększeniu miasta Rybnika. Felix wnosił w tym dokumencie, by na dziele tym umieścić trwały napis dla upamiętnienia rodziny Haase i jej fabryki skór. Jego wolę częściowo spełniono dopiero w 2005 roku, kiedy to upamiętniono 100 - lecie powstania parku ufundowanego przez jego ojca. Felix Haase miał trójkę dzieci, jednak żaden z jego potomków nie przejął rodzinnego interesu. Rodzina Haase sprzedała swoją fabrykę braciom Żurek w 1921r. i wyjechała do Niemiec.

Dzisiaj przechadzając się po tym naturalnym parku przy ulicy Chwałowickiej, mało kto z nas pamięta, że tą zieloną plamę na mapie miasta, Rybnik zawdzięcza żydowskim biznesmenom i filantropom, którzy kiedyś tworzyli historię naszego miasta. Niestety nie przypomni o tym napis na pomniku w parku, gdyż jest już prawie niewidoczny.

Pomnik

 

Małgorzata Płoszaj

Dziękuję mojemu przyjacielowi Henrykowi Wyciślikowi za przetłumaczenie z języka niemieckiego monografii „Gedenkschrift zum 150jährigen bestehen der Lederfabrik F. Haase in Rybnik”, bez którego nie powstał by ten artykuł.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »



GO TOP!
 
 
Advertisement

© 2012 Rybnik, ocalić od zapomnienia