|
Wybuch II wojny światowej nie spowodował w „Rymagu” (tak się kiedyś nazywała Ryfama) strat. Po kilkudniowym przestoju załoga fabryki powróciła do pracy. „Rymag” zaczął produkować na potrzeby III Rzeszy i toczącej się wojny. W okresie okupacji, od września 1939roku Rybnicka Fabryka Maszyn, oraz Kuźnia Bartońska zostały połączone i otrzymały zarząd komisaryczny. Tak zwanym „Kommissariche Leiter” został inż. Alfons Kónig.
Rybnicka Fabryka Maszyn pismem z dnia 08.01.1940r. poinformowała Komando des Russtungsbereichs w Gliwicach (Schróterstrasse 3) o możliwościach produkcyjnych dla potrzeb wojskowych: deklaruje dziennie dostarczać 75t. specjalnego żeliwa do pocisków oraz 30t. półfabrykatów nieobrobionych. Ilości te nie uległy zmianom w późniejszych okresach. Wehrwirtschaftsstelle der Wehrwirtschafts – Inspektion VIII z Wrocławia poleca poprawić wymogi techniczne wytwarzanych w fabryce granatów. W związku z podjęciem produkcji hangarów, wadliwie wybudowaną halę konstrukcji stalowych z 1938 r. wraz z szopą montażową rozebrano i w tym miejscu rozpoczęto budowę nowej hali. Komisarz Alfons Kónig otrzymał na jej budowę 800 tyś. RM. Inwestycję ukończono w 1941 roku. Wysokość hali była zróżnicowana. W tzw. części wysokiej w latach 40-tych i następnych produkowano klatki szybowe 4-piętrowe. Po montażu klatki były ustawiane w pozycji pionowej w celu wykonania wszechstronnych prób technicznych, uwzględniając kopalniane warunki ruchowe. Wspomniane wcześniej hangary lotnicze były produkowane w częściach. Ich montaż na miejscu przeznaczenia wykonywały brygady własne „Rymagu”. Np. brygada w składzie: Jerzy Kalkowski, Jan Zimoń, Albert Chromik oraz Adolf Witta montowali hangary w miejscowości Neustadt w Maklemburgii.
W czasie wojny fabryka posiadała dwa służbowe samochody osobowe marki Opel-Olympia o nr rej. D-S 8016, później IK-527043 do dyspozycji komisarza Kóniga oraz Mercedes-Benz nr OS-8035, później IK-527052 (późniejsze numery dostały specjalne oznaczenia kolorowe „żółte”- co oznaczało, że należą do instytucji wykonujących wojskowe zadania specjalne). Przydział limitu paliwa dla tych samochodów wynosił odpowiednio: dla Opla – 400l. a dla Mercedesa 200l. miesięcznie. Oprócz produkcji dla wojska, wytwarzano tradycyjne wyroby dla sektora cywilnego. W 1942 roku uruchomiono produkcję przenośnika nieckowego typu HAUHINCO. W tym celu sprowadzono z „Demagu” z Duisburga specjalną maszynę, tzw. krawędziarkę. Gdy wojna miała się ku końcowi okupant zaczął ewakuację fabryki do Wodzisławia. Dyrektor Alfons Kónig chcąc uchronić przed zniszczeniem dokumentację techniczną różnych wyrobów „Rymagu”, ulokował ją pod koniec 1944 roku w filii „Rymagu” w Orzeszu-Jaśkowicach (obecnie fabryka „ZREMB”). Po wojnie fakt ukrycia dokumentacji z niewiadomych przyczyn nie został ujawniony polskiemu kierownictwu fabryki. Dopiero podczas zbierania materiałów do monografii zostało to ujawnione. 31.XII.1944 roku dyrektor Alfons Kónig został służbowo przeniesiony do innego zakładu „Demagu”- do huty „Karol” w Wałbrzychu. Maszyny i urządzenia zaczęto ewakuować z fabryki do Wodzisławia i ulokowano je w hali usytuowanej za młynem. Fabryka „Rymag” 25.I.1945 roku zaprzestała produkcji i została zamknięta.
Materiały: Rybnicka Fabryka Maszyn 1889-1993 Z. Binczak i J. Hebliński Napisał: Valjean |