|
Wpisał: woytas
|
|
02.01.2008. |
|
Po przerwie wracamy do naszego rybnickiego 75 pułku piechoty - dzisiaj kilka zdań o obsadzie oficerskiej. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
|
|
30.12.2007. |
|
Początek prac na naszym schronie.
|
|
|
Wpisał: Jerzy Klistała
|
|
21.12.2007. |
|
Blachnicki Franciszek ks., Więzień więzienia w Raciborzu, Rawiczu, Börgermooru, Zwickau, Lengenfeld, KL Auschwitz nr 1201, KL Flossenbürg. Urodzony 24. 03. 1921 r. w Rybniku w wielodzietnej rodzinie Józefa i Marii z d. Müller. Ojciec był pielęgniarzem. Do szkoły podstawowej uczęszczał w Orzeszu, a zamieszkawszy z rodzicami w Tarnowskich Górach, tam uczęszczał do gimnazjum, zdając maturę w 1938 r. Chciał pracować w dyplomacji i dlatego we wrześniu rozpoczął służbę wojskową w Dywizyjnym Kursie Podchorążych Rezerwy w Katowicach. Niestety, plany te pokrzyżował wybuch drugiej wojny światowej - brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. w stopniu plutonowego - podchorążego. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: woytas
|
|
20.12.2007. |
|
Korzystając z dobrej pogody - ( jak się okazało z ostatniego słonecznego dnia) postanowiliśmy odwiedzić inny kawałek byłej granicy polsko-niemieckiej. Naszym celem były Górki Śląskie. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: woytas
|
|
07.12.2007. |
Od dłuższego czasu nurtował nas przebieg granicy polsko - niemieckiej na terenach Rybnika i okolicznych miejscowości. Jedynym sposobem weryfikacji była wycieczka do lasu. Jakiś czas temu przemierzyłem rowerem odcinek Wilcza - Ochojec i pomimo długiego szukania niestety nie odnalazłem zadnego śladu po granicy - co oczywiście nie wyklucza istnienia słupków wskazujących przedwojenny przebieg lini granicznej. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
26.11.2007. |
V1 - Vergeltungswaffe - 1, broń odwetowa nr 1 to niemiecki pocisk odrzutowy (samolot - pocisk) z okresu II wojny światowej, potocznie nazywany latającą bombą. Prace nad bronią, którą nazwano później Fiesler Fi - 103 (V - 1) prowadzone były już pod koniec lat trzydziestych. Prace na projektem prowadził Fritz Gosslau. W pocisku V - 1 zamierzano wykorzystać nowe silniki pulsacyjne. Prace posuwały się dość szybko, co prawdopodobnie spowodowane było naciskiem "sponsora" , czyli Ministerstwa Lotnictwa. W połowie 1942 roku przedstawiono projekt do oceny. Prace nad Fi - 103 prowadzone były w Peenemünde. Próby startowania pocisku wykonywano w wielu wariantach, również przy użyciu samolotu, a jedna z koncepcji zakładała kierowanie V - 1 przez pilota (wersja Reichenberg). Najlepszym rozwiązaniem okazał się start ze specjalnej wyrzutni - katapulty. Produkcja pocisków V - 1 rozrzucona była po całych Niemczech i terenach okupowanych, co spowodowane było potężnym nalotem lotnictwa RAF w nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 roku na ośrodek Peenemünde. Pierwszym zakładem była fabryka Volkswagena w Fallersleben oraz Fiesler w Kassel. Później produkcję przejęły zakłady Dora położone w podziemnym kompleksie w Turyngii. Skąpe materiały mówią też o wytwarzaniu części do V - 1 w Lubiążu, Ząbkowicach Śląskich, Świdnicy. Dla podobnej produkcji przeznaczony był prawdopodobnie kompleks "Riese" budowany w Górach Sowich. Na ziemiach polskich znajdowały się również poligony, na których przygotowywano pierwsze oddziały "artylerii rakietowej" . Pierwsze próby pocisków V - 1 przeprowadzono na poligonie w Peenemünde w 1942 roku. W 1943 roku na północnym wybrzeżu Francji Niemcy wybudowali wyrzutnie pocisków V - 1 oraz zespoły schronów służących do magazynowania pocisków. Nalot na Peenemünde dokonany przez RAF w sierpniu 1943 roku opóźnił bojowe użycie pocisków V - 1. Dużą rolę odegrał w tym wywiad AK, zdobywając dane na temat niemieckich prac nad broniami V - 1 i V - 2 i przekazując aliantom zdobyte materiały wraz z ich analizą wykonaną m. in. przez inż. Antoniego Kocjana.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Jerzy Klistała
|
|
20.11.2007. |
|
Od września 1945 r. zacząłem chodzić do szkoły - Szkoły Powszechnej Nr 2 na „Smolnej” - przy ulicy Wodzisławskiej. Ponieważ w czasie okupacji byłem już uczniem drugiej klasy, więc po wyzwoleniu, rozpocząłem naukę od klasy trzeciej.Pierwszą wychowawczynią naszej klasy, była wspaniała nauczycielka o nazwisku tak doskonale zapamiętanym do dnia dzisiejszego – Nowakowska. Okazywała nam dzieciom bardzo dużą serdeczność, chciała przekazać wiele wspaniałej wiedzy, a ponieważ potrafiła ładnie rysować, przekazywała nam wiele podstawowych wiadomości szkolnych w sposób obrazowy – poprzez rysunek.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Marcin Skowronek
|
|
15.11.2007. |
Minęła kolejna rocznica zbrodni katyńskiej. Pomimo tylu lat od całego wydarzenia, nadal nie jest znana cała prawda. Chcieliśmy przedstawić takie małe podsumowanie całej sprawy. W Starobielsku stracił życie rybniczanin, powstaniec śląski Nikodem Sobik |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Wpisał: Jerzy Klistała
|
|
14.11.2007. |
|
Z krótkotrwałej „ewakuacji” (na czas działań frontowych) wracaliśmy do Rybnika przez Rudy, Wilczę, Wielopole. Zmierzaliśmy wprost na Smolną, spodziewając się odnaleźć tam dziadków (rodziców mamy) – w miejscu ich zamieszkiwania podczas okupacji. Niestety, jak się okazało, nie mogli wrócić do mieszkania w „pawilonie sklepowym”, gdyż budynek ten był uszkodzony – miał wyrwę po bombie w jednej ze ścian. Ich sąsiedzi wiedząc gdzie dziadkowie znaleźli dla siebie nowe mieszkanie, przekazali tę informację mojej mamie. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 61 - 75 z 172 |